System nie nagradza wysiłku. System nagradza użyteczność.
Praca w korporacji ma swoją prostą zasadę, której nikt nie mówi na głos.
Na początku wszyscy w to wierzą.
Że wystarczy się postarać.
Że jak będziesz robił więcej, szybciej, dokładniej — ktoś to zauważy.
Że zaangażowanie to waluta, która kiedyś się zwróci.
To jest moment, w którym system łapie Cię najłatwiej.
Bo wysiłek wygląda dobrze tylko z zewnątrz.
W środku jest po prostu paliwem. Tanim, łatwo dostępnym paliwem, które można spalić bez konsekwencji.
Nikt nie buduje procesów wokół tego, kto się najbardziej sie stara.
