JP KALSKY
Rzeczywistość parzy. Moje książki też czytasz na własną odpowiedzialność.
do kupienia
FENIKSbez popiołów
Co zostaje, kiedy tracisz kontrolę nad własnym życiem? „Feniks bez popiołów” to poruszająca, szczera i bezkompromisowa opowieść o życiu po przełomie — kiedy wszystko się kończy, a zaczyna się prawdziwe sprawdzanie charakteru.

- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
- A
o autorze
KRÓTKIE
INFO O
JP KALSKY
JP KALSKY –
autor piszący o życiu po awarii
O ciele, które przestaje słuchać, o systemach, które nie wiedzą, co zrobić z człowiekiem, i o codziennym odbudowywaniu sensu tam, gdzie nie ma już prostych odpowiedzi. Zawodowo przez lata związany z przemysłem i korporacyjną rzeczywistością, prywatnie zmuszony do zatrzymania się w momencie, w którym wszystko miało działać „jak zawsze”.
„Feniks bez popiołów” to osobista opowieść o doświadczeniu ciężkiego urazu, szpitalach, rehabilitacji i powrocie do życia, które nie wraca w tej samej formie. To nie jest historia o cudzie ani o szybkim zwycięstwie – raczej o uporze, ironii i próbie zachowania godności w świecie procedur, bólu i absurdów.
Autor pisze bez lukru, bez motywacyjnych haseł i bez udawania, że każda historia musi kończyć się happy endem. Interesuje go to, co zostaje z człowieka, kiedy znika sprawność, tempo i dotychczasowa tożsamość – oraz to, jak z tych resztek zbudować coś, co nadal można nazwać życiem.
moje publikacje

SZANSA NA SUKCES CZY ŚMIECHU WARTE
Polska. Lata 90. Nowy kapitalizm. Nowe możliwości. „Szansa na sukces czy śmiechu warte” to przenikliwa, momentami ironiczna opowieść o transformacji gospodarczej i narodzinach nowego świata pracy.

FENIKS BEZ POPIOŁÓW
Co zostaje, kiedy tracisz kontrolę nad własnym życiem? „Feniks bez popiołów” to poruszająca, szczera i bezkompromisowa opowieść o życiu po przełomie — kiedy wszystko się kończy, a zaczyna się prawdziwe sprawdzanie charakteru.
czytelnia
Zmęczenie operacyjne
Nie nazywasz tego zmęczeniem.
Bo dalej działasz.
Wstajesz.
Jedziesz.
Odpowiadasz.
Dowozisz.
System to lubi.
Nie interesuje go, co masz w środku.
Interesuje go, że działa.
Najpierw znika tempo.
Potem znika ciekawość.
Zostaje procedura.
Robisz rzeczy, które jeszcze niedawno miały sens.
Teraz mają tylko termin.Nie planowałem pisać książek. System miał inny plan.
Piszę o pracy.
O systemie.
O tym, jak człowiek się w tym wszystkim zużywa.
Piszę, bo wiem, jak to wygląda od środka.
Nie z książek.
Z życia.
I jeśli ktoś po przeczytaniu pomyśli:
„kurwa, ktoś w końcu napisał to normalnie”
to wystarczy.
Nie zacząłem pisać książek, bo miałem coś do powiedzenia.
Zacząłem pisać, bo już nie miałem gdzie tego schować.
skontaktuj się
Jeśli coś w tych tekstach było zbyt prawdziwe — możesz o tym napisać.
W sprawach wydawniczych, medialnych i autorskich — również.
Ponowne kliknięcie otworzy formularz klienta pocztowego
Kliknij tutaj by wyświetlić adres
