procesy

  • Prowizorka, która została standardem

    Najbardziej niebezpieczne awarie nie zaczynają się od huku.
    Zaczynają się od tego, że coś miało być tylko na chwilę.
    Ktoś kiedyś coś „obejdzie”.
    Ktoś zrobi szybciej, bo nie ma czasu.
    Ktoś odpuści jeden krok, bo przecież i tak „działa”.
    I działa.
    Na początku zawsze działa.
    To jest właśnie problem.

    Bo prowizorka nie wchodzi do organizacji jako błąd.
    Wchodzi jako rozwiązanie.
    Tymczasowe. Rozsądne. Uzasadnione