Zmęczenie operacyjne
Nie nazywasz tego zmęczeniem.
Bo dalej działasz.
Wstajesz.
Jedziesz.
Odpowiadasz.
Dowozisz.
System to lubi.
Nie interesuje go, co masz w środku.
Interesuje go, że działa.
Najpierw znika tempo.
Potem znika ciekawość.
Zostaje procedura.
Robisz rzeczy, które jeszcze niedawno miały sens.
Teraz mają tylko termin.
Rozmowy są krótsze, ale cięższe.
Decyzje są szybsze, ale puste.
I wszystko się zgadza.
KPI się zgadza.
Raport się zgadza.
Ty też się zgadzasz.
Tylko że już nie jesteś w tym obecny.
To nie jest wypalenie.
Wypalenie zatrzymuje.
To pozwala działać dalej.
Dokładniej.
Spokojniej.
Bez emocji.
Idealny pracownik.
System nie potrzebuje Twojej energii.
Potrzebuje Twojej przewidywalności.
A zmęczony człowiek jest przewidywalny.
Nie zadaje zbędnych pytań.
Nie szuka sensu.
Nie wychodzi poza zakres.
Działa.
Najcenniejszy dla systemu
nie jest człowiek zmotywowany.
Tylko taki, który działa bez sensu
i nie ma już potrzeby go szukać.

